Czy zaburzenia odżywiania to częsty problem?!

Czy zaburzenia odżywiania to częsta przypadłość?!

Niestety z roku na rok jest to coraz poważniejszy, społeczny problem. Nie potrafimy podać skali problemu gdyż osoby z anoreksją to ukrywają i uważane są za zdrowe a bulimicy wstydzą się problemu i się nie ujawniają. Ludzie otyli z reguły wmawiają otoczeniu, że im tak dobrze i wolą wyglądać jak wyglądają niż tak jak większość społeczeństwa. Swojej otyłości często nadają rangę unikalności i wyjątkowości. Oczywiście zdarza się, że rzeczywiście osoby z zaburzeniami odżywiania tak czują ale zwykle jest to swego rodzaju maska zasłaniająca wstyd…

W kwestii anoreksji zwykle problem dotyczy młodych kobiet czy dziewcząt ale coraz częściej mamy do czynienia z tą forma zaburzenia i młodych chłopców czy mężczyzn. Ta część społeczeństwa to ok. 90% chorych. Naukowcy szacują, że ze wszystkich kobiet i dziewcząt (do 30 roku życia) 1% to osoby chore na jadłowstręt psychiczny. Oczywiście wielu z nas myśli, że to w sumie mało ale nikt nie zdaje sobie sprawy z innych faktów jak to, że 5-10% z nich umiera w wyniku wyniszczenia organizmu. Największa śmiertelność jest notowana właśnie u osób z anoreksją.

Bulimia. Choroba polegająca na gwałtownym objadaniu się a następnie zmuszaniu się do wymiotów ale to nie wszystko bo zwykle osoby chore stosują garści dziennie środków przeczyszczających. Tutaj notujemy większy rozrzut tych wszystkich wartości. Przypuszcza się, że choruje 4-18% młodych kobiet i dziewcząt. Zwykle to jest tak, że młode dziewczęta zaczynają się mocno odchudzać, stosują drakońskie diety a w konsekwencji stwierdza się anoreksję. U bulimiczek jest nieco inaczej gdyż zwykle są to osoby doświadczone w kwestii odchudzania.

Oczywiście to nie jest tak, że wszyscy chorzy po prostu obrali taką drogę w wyniku chwilowego zbyt mocnego pożądania pięknej sylwetki. Mamy wiele zawodów i branży gdzie odpowiednia figura, wygląd są wymagane co sprzyja zaburzeniom. Modelka, tancerka, aktorka, przedstawiciel handlowy, ludzie na wysokich stanowiskach. To środowiska w których najczęściej mamy do czynienia z zaburzeniami odżywiania. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że anoreksja, bulimia to choroby krajów wysoko rozwiniętych, gdzie panuje dobrobyt a niespotykane są te choroby w krajach biednych.

Kolejnym poważnym i bardzo często spotykanym zaburzeniem jest oczywiście otyłość i nadwaga. Tyczy się to osób z BMI powyżej 30 kg/m2. Medal za najgorsze wyniki zgarnia oczywiście USA. Szacuje się że 64% ludzi boryka się z nadwagą i otyłością. Do tego wszystkiego dochodzi fakt że 300 000 osób rocznie umiera w wyniku konsekwencji. Europa nie chce być gorszą i goni USA w zastraszającym tempie. W Polsce z otyłością i nadwagą walczy ponad 60% z czego nadwaga dotyczy w 40% kobiet a w 50% mężczyzn. Z otyłością proporcje się odwracają i tutaj królują kobiety bo tyczy się to ok. 30% a u mężczyzn 20%. Jeżeli zastanowić się nad młodym pokoleniem to zauważamy, że w szkołach 12% dzieci jest otyłych lub ma nadwagę.

Po latach obserwacji otyłość czy nadwagę możemy przypisać konkretnym grupom społecznym pod względem zawodu, zamożności. I tu z założenia kolejny paradoks bo zaburzenia odżywiania dotyczą kobiet mniej zamożnych i z niższym wykształceniem a tendencja ta wzrasta wraz z wiekiem.

Mamy coraz więcej specyfików, zabiegów, udogodnień i placówek dzięki którym liczba osób z problemami odżywiania powinna się zmniejszać a tym czasem notuje się coraz wyższe wyniki. Świat popada ze skrajności (anoreksja, bulimia) w skrajność  (otyłość, nadwaga). Miejmy nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, że populacja podzieli się na dwie grupy gdzie jedna będzie gonić za idealną sylwetka i drugą, która swój wygląd lekceważy.

PODSUMOWUJĄC:

  • 2% populacji to ludzie borykający się z problemem zaburzenia odżywiania
  • Kobiety chorują zdecydowanie częściej
  • Mężczyźni stanowią 10% chorych
  • Wśród zaburzeń dominuje zespół gwałtownego objadania się.

Leave a Reply